24 marzec, 2010r. (środa)
step one hundred and twnety-six: Nie znam tej piosenki.. ale chętnie poznam. xD
Szał spoconych ciał.
Skok. Uderzenie. Przyspieszony oddech.
Chwila słabości. Łapczywy oddech. Szał.
Znowu.
Ahh, Strachy Na Lachy to całkowity sukces. Był.
Już minęły cztery dni od koncertu a ja wciąż żyję tymi dwoma godzinami. Dwoma godzinami wypełnionymi ekscytacją, słabością, wrzaskiem, potem i radością.
Już dawno się tak nie cieszyłam.
A co najważniejsze: przez jedną, prawdziwa chwilą nie przejmowałam się, jak wyglądam. Po prostu: byłam sobą, skakałam, śpiewała, machałam rękami i żyłam.
..po prostu żyłam.
Wiecie co? Już zapomniałam jak to jest na koncercie. Jak to jest dać porwać się chwili, rzucać na ludzi, piszczeć i krzyczeć. Śpiewać z innymi. Ale nie z przymusu. Z serca.
Tak jak na obozach czuję się zażenowana i zmuszona do śpiewania piosenek przy ognisku. Tak jak w szkole na lekcjach muzyki czuję się jak idiotka, kiedy muszę śpiewać jakieś szanty. Jak w czasie urodzin jakiejś osoby z klasy, wstydzę się śpiewać sto lat uważając to za sztuczne.
Tak na koncercie niczego się nie boję.
Jestem sobą.
Duszą punk rock'owca!
Było genialnie, jedynym słowem.
Poza tym, że Niedoszłej coś się stało w zebro i przez większość koncertu jęczała z bólu. Było genialnie.
Raissa, BTW (Mamy Tylko Siebie), Cygański Zajeb, Żyję w Kraju, Piła Tango, Czarny Chleb i Czarna Kawa.. te piosenki nabierają nowych znaczeń.
Szał spoconych ciał.
By the way, basistą zespołu jest niejaki Longin Bartosiewicz.. A ponieważ przez ten jeden wieczór był lepszy od Spike'a (był!) tośmy go z Niedoszłą przypadkowo nazwały. xD
N: Patrz, to NASZ!
Z: Co? Lash?!
No, i jest teraz Lash'em. xDD
To jest nagranie prosto z mojego koncertu. ^w^
Lash, to ten blondyn na początku, grający na bassie. ;D
A co tam w szkole? xD
o cóż. Dzisiaj zaczyna mi się pierwszy długi weeekend, ponieważ od jutra mam rekolekcje. ^w^ No cóż, kto chodzi ten chodzi, a ponieważ jestem deistką to zrobię z tym co chcę.
Taaa.. jasne. ;D
Dzisiaj idę do kina na Alicję z Krainy Czarów ale z napisami. Szczerze mówiąc, przewiduję taką samą porażkę jak Charlie i Fabryka Czekolady, no ale w końcu tam gra Dżłony, neee? xDD
A porpos filmów, to ostatnio obejrzałam cztery (dla mnie) nowe. :D
The Full Monty, (Goło i Wesoło) - brytyjska komedia o bezrobotnych mężczyznach, którzy postanawiają na siebie zarobić jako Chippendales'y. Pozwolę sobie wspomnieć, że większość z nich jest już po 40-stce. ;D
Polecam Selenie, ponieważ Guy'a gra facet BARDZO podobny w zachowaniu, śmiechu i mowie do Spike'a. ^^

Seven, (Siedem) - kryminał oparty na siedmiu grzechach głównych z Bradem Pitt'em i Morgan'em Freeman'em w rolach głównych. Jeżeli ktoś nie trawi szokujących i nieco disgusting scen to nie polecam. Szczególnie Lenistwo (sloth) jest nieco.. niespodziewane.
Vienne, może się skusisz? ;>


2 Speed, 2 Furious, (Za Szybcy, Za Wściekli) - durne to było i głupie. Nie polecam nikomu. Prawie w ogóle się nie śmiałam i głównie wynudziłam. Be-zna-dzie-ja. >o< Zmarnowane 1.5h. ;/

Fight Club, (Podziemny Krąg) - zdecydowanie mój faworyt. Szczególnie Brad Pitt. Ogólnie, nie uważam, aby był on jakoś wybitnie przystojny, a już na pewno nie zasługuje na najprzystojniejszego mężczyznę świata, ale.. zarówno jak i w Fight Club'ie oraz Troy'i jest MEGA seksowny! >:P
I zwierzę się wam, że jeżeli tak jak mnie jarają (kręcą?) was brutalni, zabawni i źli chłopcy.. to polecam! Gorąco! Z całego serca! >o< NO!
Niestety, jak już się rozmarzycie nad Brad'em, to wam go zniszczą, ale.. nie, nie powiem. TToTT

Nie powiecie, że tutaj nie jest wart.. trzeciego grzechu.

Jutro idę na kręgle na urodziny koleżanki. Znaczy.. ona jeszcze nie wie, że na te kręgle idziemy. No, chyba, że któraś z dziewczyn nie wytrzymała. ;D
Dzisiaj na PO dzwoniłam na pogotowie. I wszystko tak pięknie mi szło: przedstawiłam się, powiedziałam co się stało, gdzie są rodzice dziecka, co mówią sąsiedzi, mój numer telefonu, a nawet podniosłam słuchawkę i wykręciłam (bo to ten kręcący telefon xD) 999 i.. nie zaliczyłam! D;
Why? Adresu nie podałam. T_____T

Jeszcze raz, Guy. <3
Banzai~!
othello.
|
lychee! |
27 marzec, 2010r. (sobota) |
http://badtaste.wjo.pl
|
seven i fight club oglądałam :D seven świetny.
byłam w tamtym roku na strachach. koncerty mają przezajebiste ^^ pamiętam, że później jeszcze z miesiąc przypominałam sobie co dzień o koncercie :D
|
|
Vienne |
27 marzec, 2010r. (sobota) |
brak www
|
Dalej uważam, że Devon Aoki zeszmaciła się w Za szybcy, za wściekli. Ale za to jej rola w Sin City... Mój Boże, miodzio. Kocham Duet Filler-Tarantino. Tylko czemu pan T. spieprzył Bękarty Wojny?!
Podziemny Krąg = dobry film = EDWARD NORTON! :) Jedyny facet z branży filmowej, którego mogłabym zgwałcić :3 obejrzyj sobie kiedyś "Czerwonego Smoka", w którym gra Norton. Coś miłego
|
|
Vienne |
27 marzec, 2010r. (sobota) |
brak www
|
|
EDWARD NORTON!
|
|
Vienne |
27 marzec, 2010r. (sobota) |
brak www
|
Dalej uważam, że Devon Aoki zeszmaciła się w Za szybcy, za wściekli. Ale za to jej rola w Sin City... Mój Boże, miodzio. Kocham Duet Filler-Tarantino. Tylko czemu pan T. spieprzył Bękarty Wojny?!
Podziemny Krąg = dobry film = EDWARD NORTON!
|
|
Bay |
26 marzec, 2010r. (piątek) |
brak www
|
Achh @@ zazdroszczę koncertu c:
Ale często tak jest, że w momentach kiedy coś zrobic trzeba (patrz- spiewac sto lat czy cos) to jest pewne zażenowanie.. Bo trzeba czuc co się spiewa c:
Co do filmow too.. The full monty nie ogladalam ;p Siedem jest ciekawe c: zwłaszcza moment kulminacyjny gdy chodzi o karę za zazdrość i gniew ^^
no ale Fajt klab też dość nieprzewidujący..
Za to do Za szybcy za wsciekli trzeba po prostu.. miec do tego gust. W koncu wszystko zalezy od tego co się komu podoba. Osobiście uwazam, że był nawet fajny c;
|
|
ankaa ;d |
25 marzec, 2010r. (czwartek) |
brak www
|
ja wiem o czym ty mówisz. szczerze mówiąc to się napieprzam, ale mój skrzywiony zmysł estetyczny choć pozwala rozumieć działa po swojemu.
wpuściliby, wpuścili. nie na takie rzeczy wpuszczali. tym bardziej moja mamusia kocha Strachy. a z mamusią wpuszczą na pewno. bilet już mam!
a dorosnąć jeszcze muszę, to fakt. chociaż żaden wiek nie jest idealny, nieprawdaż ?
|
|
Sel. |
25 marzec, 2010r. (czwartek) |
brak www
|
Aaach! :) Dzięki, na pewno sobie kiedyś objerzę! Cud i miód! Lepszy od Spike'a, tak? Nie wierzę, ale tobie uwierzę, w końcu się na tym znasz jak nikt :) Albo jak ja :)
:-* Buziak za poinformowanie!
Ej, podoba ci się to, co ci zrobiłam? A nadal chcesz to zdjęcie o którym mówiłyśmy i którego nie znalazłam?
|
|
|
|