12 marzec, 2011r. (sobota)
step two hundred and seventeen: so scared.
Nie podoba mi się fakt, że moje życie leci co raz szybciej. Niczego się nie uczę a matura już blisko. Momentami przeraża mnie moja bezczynność pod tym względem. :< A przecież w szkole zapieprzam non stop.
Ta refleksja to może dlatego, że wczoraj wyłapałam 1,2,2 i 3 z ocen..
Na Strachach.. było PRZEZAJEBIŚCIE! I nie wiem, czy jest sens opisywać po raz kolejny te same tylko co raz silniejsze emocje związane już z trzecim koncertem Strachów Na Lachów w Trójmieście na którym byłam. Wiem tylko, że kocham ich koncerty i słowa jakie płyną z ust Grabaża. ♥
No i to zdjęcie. @u@ Lo. ♥
Dzisiaj w Gdyni gra Akurat. Poszłabym na ten koncert jak cholera, ale nikt z moich znajomych nie idzie. A właściwie idzie.. jedna dziewczyna z mojej klasy, ale wynudziłabym się z nią na śmierć.
No bo jak się można dobrze bawić z religijnym dzieckiem kwiatem, kiedy ja nie potrafię usiedzieć w jednym miejscu, nie przekląć, nie wleźć na drzewo i nie krzyczeć do utraty tchu.?
Nie umiem obsługiwać takich anty-spontanicznych i zdechłych emocjonalnie ludzi.
W tym tygodniu mieliśmy w klasie do czynienia aż z czterema osiemnastkami w naszej klasie. W samym marcu czekają mnie jeszcze dwie. Oo. Innymi słowy.. to będzie zajebiście ciężki finansowo miesiąc, zwłaszcza, że już niedługo zaczyna się wiosenna fala KONCERTÓW! :3
Nie wiem, czy wam wspominałam, że dostałam nowe Converse'y i w końcu mogę je nosić, bo ustaliłam z ojcem, że jeżeli założę je w temperaturze poniżej 5 stopni to muszę za nie zabulić z własnej kieszeni. Ponieważ nie stać mnie na wydatek 220 zł od tak! To wytrwałam.. a teraz jest 7 stopni. :P
Poza tym byłam niedawno u fryzjera i się znowu pofarbowałam. Na pomarańczowo. :D Niestety moja fryzjerka postanowiła sama z siebie trochę złagodzić mi ten kolor, więc niewiele się różni od tego, co miałam tuż przed farbowaniem. =n=
Przyjdą wakacje i będę turbo POMARAŃCZĄ.!
Hie, hie, hie..
Mam nadzieję, że nie zapieprzacie za bardzo w szkole.. bo ja chyba wyrabiam wszystkie dniówki w tym momencie. A ten tydzień to była sprawdzianowa masakiera.. No dobra, ale już było minęło, przybliżyło mnie to co prawda do matury, ale mam to za sobą.
Z wytęsknieniem czekam na ciepłe < ale nie gorące, bo do góra 25 stopni > dni, w trampkach, na trawie, bez kurtki i bluzy, w koszuli. Na plaży, na mieście, nad Motławą. Mam ochotę położyć się jak jaszczura na kamieniu i znowu wsłuchiwać się w takie śmieszne dźwięki jakie wydaje woda tuż pod pomostem. :D
Banzai~!
othello.
|
pandorcia |
18 marzec, 2011r. (piątek) |
brak www
|
Powiem Ci, że tak naprawdę matura nie jest taka trudna- najgorsze są egzaminy na studiach ;/ na jedno kolokwium musisz zakuć jeden podręcznik, więc miło nie jest. a z maturą sobie poradzisz, na pewno :)
Pozdrawiam cieplutko :]
{http://pamietnik-pandorci.blogspot.com/}
|
|
Sel. |
17 marzec, 2011r. (czwartek) |
brak www
|
|
no i dostaniesz jeszcze kopa ode mnie! ech, życie... xd
|
|
Arashi |
13 marzec, 2011r. (niedziela) |
http://Arashi.id.joe.pl/
|
Też nie mogę się doczekać ciepłych dni :) Wrzucić zimowe rzeczy do szafy, wyciągnąć adidasy, wziąć książkę, kocyk i usadowić się na łące z widokiem na góry. Tęsknię za tym i mam nadzieję, że wiosna przyjdzie jak najszybciej.
Nie mogę się też doczekać października, bo idę na koncert Within Temptation w Krakowie, no i po drodze mam Juwenalia :D
Dlatego: Wiosno przybywaj!
|
|
Vienne |
12 marzec, 2011r. (sobota) |
brak www
|
Whoa, co za bas! <3 4 stduny, idealne barwy, normalnie zaraz pewnie dostanę orgazmu :D
Koncerty są zajekur*abiste, ale jakoś nigdy nie mam czasu. Chodź na nie, Zuzu, chodź, będziesz i za mnie nadrabiać.
Hah, zdałam ostatni egzamin i oddałam indexa do dziekanatu (odbiór w środę). W sumie, zasuw jest ostry, ale znasz mnie... lubię się lenić xD
|
|