27 lipiec, 2011r. (środa)
step two hundred and thirty-one: preparations.
Pamiętacie jak w zeszłym roku miałam jechać na Woodstock.. ale ostatecznie na 8 godzin przez odjazdem pociągu cała ekipa się posypała i musiałam rozpakowywać plecak.? Ta, no to w tym roku też mam jechać, tyle, że tym razem wydaje mi się, że już na pewno.
Problem polega na tym, że nie cieszę się z tego tak, jak powinnam. :< W zeszłym roku grał pierwszy raz w Polsce Papa Roach, a koncert był tak zajebisty, że ryczałam w swoim pokoju oglądając go w internecie. W tym roku jest The Prodigy. . ..łał.
Chociaż jest też druga strona tego mojego braku radości. oO. Skoro nie chce mi się tam jechać.. to znaczy, że będzie zajebiście. < przynajmniej taka jest ogólna zasada ;D >
A tak w ogóle to.. ZDAŁAM FCE.!
Zdałam na Be z czego się na początku cieszyłam jak gupia < no, w sumie ciągle się cieszę. > ale okazało się, że żeby uzyskać B jest rozbieżność 5 punktów. Dwa punkty mniej, miałabym C, dwa więcej cieszyłabym twarz do A. ;D
Ale nie jest źle. Mam to przynajmniej za sobą i to w dodatku przed maturą. :D
Szkoła, która miała mi zorganizować kurs na Baristę się nie odzywa. Chyba będę musiała się tam przejechać i dowiedzieć co i jak, bo z tą stroną internetową to jakaś konkretna dupa jest. =.= No cóż.. .
Powoli, powoli.. jeżdżę sobie Grande Punto po mieście. Mam za sobą już siedem jazd. ;D Pierwsze trzy to była tragedia, ale nie mniejsza niż kolejne, bo na początku widziałam przynajmniej jakiś progres. Potem, przez kolejne jazdy, był brak progresu. :< Ale wczoraj miałam przebłysk.! Hue, hue, hue. Mój instruktor mnie nie chwali, ale jak milczy, to znaczy, że nie jest tak źle. xD
Jestem po przeczytaniu Alicji w Krainie Czarów i dzisiaj skończę O tym co Alicja odkryła po drugiej stronie Lustra. I powiem wam, że jestem zawiedziona. Obie te książki są tak porażająco nudne, że jedyna ich zaleta jest taka, że szybko się czyta, są chude, mają duży druk i obrazki. Poza tym nic ciekawego.
Co do ekranizacji filmowych.. to ukazują one zupełnie inny świat, ba! inną historię niż ta, która jest ukazana w Alicji. Właściwie.. w Alicji nie ma historii. . ..smutne.
Banzai~!
othello.
|
Pep |
30 lipiec, 2011r. (sobota) |
brak www
|
|
Też mam zamiar się wybrać na woodstock ale zapewne jak zwykle nic z tego nie wyjdzie . Mam nadzieję że przynajmniej się tobie uda
|
|
accidenti.pinger.pl |
28 lipiec, 2011r. (czwartek) |
brak www
|
GRATULACJE ;D
Festiwal Woodstock - niesamowita sprawa, właściwie zawsze chciałam się tam wybrać, ale to nie moja bajka - chociaż kocham piasek, ziemię i wszechogarniającą radość życia ^ ^
|
|
no.wez.wjo.pl |
27 lipiec, 2011r. (środa) |
brak www
|
gratulacjee z tej b! ;D to bardzo dobrze. ;)
Wszyscy gdzieś wyjeżdżają, koncerty nie koncerty, a ja siedzę w domu >.<,, i powiem Ci, że szczęściara z Ciebie. :)
|
|
|
|